it's probably me

it's probably me

cytat miesiąca

Tyś nie samotny, za rogu załomem
Czeka na cię człowiek, także nie sam - z łomem.

/St. Jerzy Lec/

Odwiedzają mnie

23.9.11

Proszę państwa, oto... Albercik

Dawno, dawno temu, kiedy byłam w liceum, robiłam na drutach węże z resztek włóczki. Po jakimś czasie tradycją stało się dawanie ich znajomym przy różnych okazjach. 
Minęło trochę czasu i niespodziewanie przyszło mi do głowy, żeby znowu jakiegoś gada wydziergać. Może dlatego, że nazbierało mi się resztek. Tym razem w ruch poszło szydełko.

















Na początku wyglądał, jak czapka ;-) 
Dłubałam go tydzień. 
I wreszcie dziś wykluł się Albercik ;-)




















Mierzy sobie 109 cm, w obwodzie go nie mierzyłam, ale grubasek z niego niezły ;-)
Fotki kiepskie, bo moje dotychczasowe twory były raczej niewielkich rozmiarów, więc nie miałam odpowiedniego stanowiska na sesję zdjęciową.

8 komentarzy:

  1. Zabawny grubasek, choć mi się troszkę z dżdżownicą skojarzył :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest świetny i wywołuje uśmiech na twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  3. haha super! dodaje do obserwowanych i pozdrawiam;)
    kateandhandmade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń