it's probably me

it's probably me

cytat miesiąca

Tyś nie samotny, za rogu załomem
Czeka na cię człowiek, także nie sam - z łomem.

/St. Jerzy Lec/

Odwiedzają mnie

24.8.11

Ale się porobiło ;-)

Naplątałam, ponawlekałam, owinęłam, posklejałam i mam;-)























Oczywiście len, poza tym nefryt, koral, howlit, karneol, sodalit, masa perłowa... chyba wszystko ;-)

10 komentarzy:

  1. ślicznie się porobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ano się porobiło, różne ziarenka wpadły do worka ze sznurkiem! :D I nie ma mowy o rozplątaniu....całe szczęście! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny naszyjnik wyszedł;)

    OdpowiedzUsuń
  4. i masz niezłe cudeńko...
    piękne...

    OdpowiedzUsuń
  5. No i pieknie Ci się naplątało:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna różnorodność, ciekawy ten naszyjnik :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Oh piękny :)ja próbowalam zrobić coś własnie w ten deseń z wielka ilością sznureczków...ale skonczylo się na tym, że mi się to wszystko poplątało, wkurzyło mnie i rzuciłam tym w cholere :D może kiedyś wrócę, bo efekt jest zachwycający. Chociaż ja mialam zwykłe koraliczki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń